Zapraszamy

 

Nie miałem okazji spotkać się z ks. Alojzym Kaźmierskim, który w lipcu odszedł na emeryturę, a którego teraz zastępuję; trochę szkoda, bo na pewno łatwiej by mi było zrozumieć, co działo się w tej parafii przez ostatnich 30 lat. Widzę skutki jego duszpasterstwa, rodzi się we mnie wiele pytań, na które nie umiem znaleźć żadnych odpowiedzi… Przypominają mi się słowa Pana Jezusa: „nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni” (Mt 7,1), dlatego chciałbym zamknąć ten rozdział, bo przecież chrześcijaństwo to przede wszystkim wspaniała propozycja dotycząca przyszłości.

Siostro, Bracie, jeśli spotykasz się już z Chrystusem w jakiejś wspólnocie i widzisz rozwój swojej wiary, nadziei i miłości oraz znajdujesz odpowiedź na egzystencjalne pytania, to cieszę się razem z Tobą i z serca Ci błogosławię! Być może jednak w pewnym momencie życia uznałeś, że Bóg jest Ci do niczego nie potrzebny, Ewangelia w niczym Ci nie pomaga, niedzielna msza to nudne przedstawienie, a parafianie na czele z księżmi to obłudnicy; i w którymś momencie zacząłeś wątpić, potem się oddalać, wreszcie odszedłeś i w końcu o Nim zapomniałeś. Chciałbym Ci dziś powiedzieć, że On o Tobie jednak nie zapomniał: „Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta, która kocha syna swego łona? A nawet, gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie. (…) Bo góry mogą ustąpić i pagórki się zachwiać, ale miłość moja nie odstąpi od ciebie – mówi Pan.” (Iz 49,15; 54,10)

Dziś niezdarnymi słowami jakiegoś księdza Bóg przypomina Ci istotę objawienia, które można ująć w trzech słowach: „Bóg jest Miłością” (1J4,16). Na tę Miłość nie da zasłużyć ani czymkolwiek za nią zapłacić. W czasach, gdy właściwie za wszystko trzeba płacić, trudno jest nam zrozumieć pojęcie bezinteresowności. Jeśli jesteś matką lub ojcem, to wiesz co to znaczy miłość bezwarunkowa, pozbawiona kalkulacji, cierpliwa, przebaczająca; miłość nie za coś, ale mimo wszystko. Bóg dał Ci nie tylko życie ziemskie, ono choć piękne, przeminie. Bóg dał Ci również życie wieczne, bo się w Tobie zakochał i nie chce, abyś umarł… Siostro, Bracie, nie umrzesz! Będziesz żyć wiecznie! Życie chrześcijańskie to nie system nakazów i zakazów obwarowany sankcjami; chrześcijaństwo to radosne życie wolnych ludzi, wdzięcznych Bogu już na ziemi za wspaniałomyślny dar życia wiecznego!

Parafia Świętego Krzyża nie jest tylko organizacją polonijną, gdzie w każdą niedzielę po mszy można spotkać się ze znajomymi przy herbacie czy bingo. Jesteśmy przede wszystkim wspólnotą ludzi skupionych wokół eucharystycznego stołu Chrystusa, przy którym jest miejsce także dla rozwiedzionych i żyjących w nowych związkach. Chrystus podczas ostatniej wieczerzy mówi: bierzcie i jedzcie z tego WSZYSCY, bierzcie i pijcie z tego WSZYSCY. Wierzymy, że Komunia Święta nie jest nagrodą za dobre życie, ale chlebem, czyli pokarmem na dobre życie. Odpuszczenie i przebaczenie grzechów przeżywamy w sakramencie pojednania, ale bez konieczności spowiedzi usznej; Bóg, gdy widzi szczerą skruchę i chęć poprawy przebacza zawsze – to Jego największa radość.

Choć wszyscy jesteśmy słabi i grzeszni, staramy się towarzyszyć Chrystusowi w Jego misji przeobrażania tego świata w świat bardziej ludzki; inaczej mówiąc – próbujemy realizować Jego wartości w swoim codziennym życiu. Jedną z piękniejszych wartości przyniesionych przez Niego jest tolerancja i wyrozumiałość dla inaczej wierzących. Nie jesteśmy przekonani, że tylko przynależność do naszej grupy wyznaniowej gwarantuje zbawienie, a do innej potępienie – byłaby to postawa typowo sekciarska, obca duchowi Ewangelii. Nie ma w nas przekonania o własnej nieomylności, dzięki temu nie ma w nas triumfalizmu, pychy i arogancji wobec tych, którzy wierzą w Boga inaczej lub inaczej Go wielbią.

Siostro, Bracie, może nosisz w swoim sercu pragnienie spotkania z Chrystusem, który Cię zna i mimo wszystko kocha oraz z życzliwymi ludźmi, którzy Cię zaakceptują takim, jakim jesteś? Zapraszamy w najbliższą i każdą niedzielę o godz. 10.30 do kościoła w dzielnicy Rosemont przy Laurier Av.

ks. Marek Michalik