Kościół Narodowy

 

Idea
Idea Polskiego Narodowego Kościoła Katolickiego nie była nową na przełomie XIX i XX wieku, kiedy Kościół ten organizował się. Korzeniami swymi sięga nawet XV i XVI wieku, kiedy to niektórzy teolodzy, myśliciele i mężowie stanu nosili się z zamiarem zorganizowania autokefalicznego, narodowego Kościoła. Za panowania Zygmunta Starego przenikać zaczęły do Polski prądy reformacyjne. Największy rozkwit dążeń do “unarodowienia” Kościoła nastąpił za Zygmunta Augusta w połowie XVI wieku, a jego rzecznikiem w Polsce był Andrzej Frycz Modrzewski.
Poglądom Modrzewskiego sprzyjał również arcybiskup gnieźnieński – ks. Jakub Uchański, który domagał się zwołania narodowego soboru, w celu ujednolicenia dążeń różnych grup reformatorskich w Polsce. Inicjatywa bpa Franciszka Hodura – organizatora PNKK – miała więc swych teoretycznych poprzedników w minionych wiekach.

Scranton

Genezą powstania polskiego Kościoła w Scranton był konflikt, jaki wybuchł w najstarszej polskiej parafii p.w. Najsłodszego Serca Jezusa i Maryi pomiędzy wiernymi a ks. proboszczem Ryszardem Austem. Wiernym początkowo szło o wgląd w fundusze parafialne. Wybrali więc spośród siebie komisję, która chciała przeprowadzić kontrolę gospodarczej działalności księdza. Gdy to się nie udało, zwrócono się do biskupa O’Hary, aby uporządkował zaniedbaną parafię. Lekceważące potraktowanie przez biskupa prośby delegacji doprowadziło do ostrego konfliktu.

W jedną z niedziel w październiku 1895 r. wierni nie chcieli wpuścić proboszcza do świątyni. Ks. R. Aust wezwał policję, doszło do bijatyki. Kilka osób aresztowano i wtedy to zrodziła się myśl budowy nowego kościoła, przy czym w pierwotnych zamierzeniach miał to być kościół rzymskokatolicki dla Polaków. Biskup ordynariusz wyraził zgodę na budowę. Gdy obok starego kościoła stanął nowy, pomyślano o duszpasterzu. Zgromadzenie parafialne w dniu 14 marca 1897 r. wybrało ks. Franciszka Hodura (ówczesnego wikariusza z innej parafii) na proboszcza. To samo zgromadzenie uchwaliło kilka podstawowych zasad, które najpierw obowiązywały tylko ich parafię, by później wejść w skład Konstytucji PNKK.

W odnośnej uchwale zgromadzenia czytamy m.in.: “Na większą cześć Boga w Trójcy Jedynego, ku uczczeniu Najświętszej Maryi Panny i św. Stanisława, patrona, zbudowaliśmy nowy polski kościół, by w nim gromadził się lud u stóp Przedwiecznego, czerpał światło wiary i miłości, które są fundamentem żywota na tym świecie i w wieczności; by zaś ten przybytek Boży wzniesiony za grosz ciężko zapracowany nie przeszedł w obce ręce, lecz służył swemu celowi i pozostał jako pamiątka dla dzieci i wnuków obecnego pokolenia i był świadectwem wiary ludu polskiego w Ameryce, postanawiamy wszyscy, którzyśmy się przyczynili do zbudowania tej świątyni, co następuje: Kościół ma być inkorporowany jako Kościół polski pod wezwaniem św. Stanisława Biskupa i Męczennika na imię i własność parafii św. Stanisława w Scranton, Pa. Opiekunami majątku mają być wybrani przez parafię członkowie. Na czele parafii stoi ksiądz, mający w sprawach wiary władzę niczym nie skrępowaną. Majątkiem parafialnym zarządza komitet (przewodniczący, sekretarz i skarbnik), wyłaniany przez parafię. Komitet jest odpowiedzialny przed księdzem i parafią”.

Wierni parafii p.w. św. Stanisława nie chcieli zrywać z Rzymem. Z prawd dotychczas przez nich wyznawanych nie odrzucili żadnej. Pragnęli tylko reformy w ustroju społeczno-administracyjnym Kościoła. Nie zgadzali się z tym, że naród polski nie miał żadnego wpływu na wybór biskupów i księży dla siebie przeznaczonych. Ks. F. Hodur i delegacja wiernych zawiozła petycję (podpisaną przez 5000 osób) do Rzymu (pocz.1889 r.), by wręczyć ją papieżowi Leonowi XIII. Prosili w niej o: Przedstawiciela Polaka w gremium biskupów Stanów Zjednoczonych, który by był zarazem pośrednikiem między ludem polskim, Stolicą Apostolską a biskupami amerykańskimi i orędownikiem spraw tego ludu. Zgodę na unarodowienie własności kościelnych, tj. by majątki kościołów polskich zapisane w sądach na wybranych przez parafię. Przyznanie ludowi tych praw, które ma w Europie tzw. kollator, czyli patron, a mianowicie, by przy obsadzaniu probostwa biskup zwracał się do wiernych o zgodę na obsadę danego księdza. Prowadzenie administracji finansowej kościoła przez ludzi z łona parafian wybranych, a przez księdza uznanych.
Odpowiedź Rzymu była negatywna. Na zwołanym zgromadzeniu parafialnym 18 września 1898 r. scrantonianie postanowili nie wracać pod jurysdykcję biskupa rzymskiego. W odpowiedzi na to, w dniu 2 października 1898 r. biskupi rzymskokatoliccy (bp ordynariusz O’Hara i jego pomocnik bp Hoban) nałożyli na ks. F. Hodura ekskomunikę, która objęła również wszystkich jego “zbuntowanych parafian”.

Rozpoczęła się legalizacja prawna autonomii parafii. Odpowiednią w tej sprawie petycję, podpisaną przez kilka tysięcy parafian, zgodnie z obowiązującą procedurą, złożono w Legislaturze stanu Pensylwania w celu zarejestrowania parafii i wydaniu jej tzw. czarteru, tzn. formy prawnej jako związku wyznaniowego uznawanego przez Urząd Stanowy. Jednocześnie zrazu przyjęto dla niego nazwę “Polskiego Kościoła Reformowanego”. Ostatecznie zatwierdzenie tej nazwy nastąpiło w Sądzie Powiatowym Lackawanna County dopiero we wrześniu 1902 r., co zostało parafowane 6 stycznia 1903 r. W związku z nieziszczeniem się nadziei, które wiązano z memoriałem przestawionym w Rzymie, ogłoszeniem ekskomuniki, fiaskiem pertraktacji mających na celu pojednanie ks. F. Hodura i skupionych wokół niego wiernych z biskupem rzymskokatolickim (bp O’Hara) , scrantonianie zdecydowali się na przekształcenie niezależnego ruchu religijnego w autonomiczny Kościół.

Formalna i skuteczna uchwała w tej sprawie zapadła na I Synodzie w Scranton, 6-8 września 1904 r. Rozproszone dotąd niezależne parafie polskie nawiązały ze sobą więzy. Tak powstał PNKK, Polski Narodowy Katolicki Kościół. W czasie obrad synodalnych: uznano, że więź z Kościołem Rzymskokatolickim została zerwana całkowicie; dokonano wyboru biskupa, którym został ks. F. Hodur, Rady Kościoła; uchwalono Konstytucję Kościoła; przyjęto rezolucję wyrażającą lojalność wobec przybranej ojczyzny – Stanów Zjednoczonych; zadeklarowano dołożenie wszelkich starań, aby życiem i postępowaniem przyczynić się do dobrego imienia Polski na obczyźnie.

Włączenie PNKK w europejski nurt starokatolicyzmu nastąpiło z chwilą nadania sakry biskupiej ks. F. Hodurowi 29 września 1907 r. w Utrechcie przez starokatolickiego arcybiskupa Gerardusa Gulę. W ten sposób PNKK zachował sukcesję apostolska. Po zjednoczeniu się Diecezji Starokatolickiej w Chicago z ośrodkiem scrantońskim oraz po przejściu pod jurysdykcję biskupa F. Hodura niezależnego ośrodka w Buffalo, Polski Narodowy Katolicki Kościół stał się jedynym reprezentantem polskiego niezależnego ruchu religijnego. Celem pierwszym, nadrzędnym, PNKK było dążenie do uchronienia polskiej imigracji w Ameryce od zapowiadającego się jej wynarodowienia oraz uratowania dla przyszłej wolnej Polski. Celem pośrednim było bronienie interesów ekonomicznych i kulturalnych polskiego wychodźstwa oraz podtrzymywanie jego świadomości narodowej.
Pierwsza w języku polskim Msza św. – Pasterka w dniu 24 grudnia 1900 r. – stała się niezwykłym przeżyciem dla obecnych w niej Polaków. Za przykładem ks. F. Hodura zaczęto wprowadzać język ojczysty do liturgii niemal we wszystkich innych polskich parafiach “niezależnych”, nie związanych jeszcze formalnie z ośrodkiem scrantońskim . Odwrócono również ołtarze, przodem do ludu.

Z Ameryki do Polski

Polski Narodowy Katolicki Kościół w latach dwudziestych XX wieku zaczął zakładać parafie również w Polsce. Pierwszą była zorganizowana w 1922 r., parafia krakowska w Podgórzu, pod wezwaniem Zmartwychwstania Pańskiego. Swobodną działalność rozpoczęła jednak dopiero w 1924 r. Prawie równocześnie, w 1923 r. zorganizowano parafię w Wiśniczu Nowym koło Bochni. W 1930 istniały w Polsce już 64 parafie polskokatolickie, w których pracowało 56 księży. Kościół nie został jednak przed wojną zalegalizowany. W czasie okupacji niemieckiej zginęło 28% duchownych. W okresie 1944-1945 Polski Narodowy Kościół Katolicki w Polsce został poważnie rozbity organizacyjnie. Z rozbicia podniósł się w marcu 1945 r., na zjeździe w Warszawie, pod przewodnictwem księdza S. Piekarza.

Przerwana historia PNKK w Polsce

Po II wojnie władze PRL-u niechętnie patrzyły na starania Rady Kościoła PNKK w sprawie legalizacji. Główną przeszkodą było bez wątpienia to, że na czele Kościoła stał obywatel USA, ksiądz biskup Franciszek Hodur [w Polsce zaś ks. Biskup Józef Padewski – również obywatel USA (J.K.)]. Według reżimowych propagandystów źródłem wszelkiego zła na świecie były Stany Zjednoczone. Oficjalna legalizacja PNKK w Polsce nastąpiła jednak 1 lutego 1946 r. (L. V-14486/45) przez Ministerstwo Administracji Publicznej na podstawie art. 116 Konstytucji z 17 marca 1921 r. W pierwszej połowie lat pięćdziesiątych władza komunistyczna postanowiła podporządkować sobie duchownych i wiernych PNKK. W styczniu 1951 roku aresztowano Księdza Biskupa Józefa Padewskiego oraz jednego z najbliższych współpracowników, księdza Edwarda Narbutta-Narbuttowicza, których skazano na karę śmierci. Powodem aresztowania Biskupa Padewskiego, było ujawnienie przez ks. Kołakowskiego zbrodni katyńskiej. Ks. Kołakowski zbiegł przez Watykan do PNKK w USA.

Władze PRL zażądały od Biskupa zrzeczenia się obywatelstwa amerykańskiego i podpisania deklaracji popierającej działania władz PRL. Bp Padewski tego nie uczynił. Na skutek stosowanych w czasie śledztwa presji, znęcania się i maltretowania, zmarł śmiercią męczeńską . Padł ofiarą spisku i działalności agenturalnej. W tych warunkach 22 stycznia 1951 roku dyrektor Urzędu do spraw Wyznań Antoni Bida powołał sześcioosobowe Tymczasowe Kolegium Rządzące PNKK z księdzem Józefem Dobrochowskim na czele. Kolegium zorganizowało w lutym 1951 roku zjazd krajowy PNKK, który odbył się pod znakiem entuzjastycznego poparcia dla rządu. Potępiono na nim amerykański imperializm i zerwano wszelkie więzi z Kościołem narodowym w USA.

Utworzono „Kościół Polskokatolicki”. Gwarantem zmian według życzeń komunistów miał być z ks. Eugeniusz Kregielewicz, który skrupulatnie realizowali zlecenia władz, kontynuując czystkę w szeregach kapłańskich oraz siłą wcielając parafie PNKK do nowego tworu “polskokatolickiego”, tłumacząc wiernym, że chodzi tu tylko o zmianę nazwy Kościoła. Zmiana ta miała podkreślić, że Kościół Polskokatolicki i PNKK to dwa odrębne organizmy. (Na podstawie: Biuletyn IPN, 3/03/04, “Lepsi Katolicy” Konrad Białecki – prof. UAM w Poznaniu.) W ten sposób komunistyczne władze przejęły pełną kontrolę nad nowym odłamem wyznaniowym. Postanowiono wykorzystać go w walce przeciwko Kościołowi Rzymsko-Katolickiemu. (Na podstawie: “Historia manipulacji”, Marek Lasota, polonista i historyk, pracownik krakowskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej, współautor książek Kościół zraniony. Proces Kurii Krakowskiej i Polska. Historia 1939 -2003).

Następcą biskupa Kregielewicza, z nadania władz komunistycznych był Maksymilian Rode, wcześniej sekularyzowany przez Watykan, na własne życzenie były kapłan rzymsko-katolicki przyznający się oficjalnie do współpracy z komunistycznymi mocodawcami. Od tej pory władze ówczesne miały swój Kościół: mianowały biskupów, wyrzucały ich ze stanowisk, kierowały polityką kadrową, obsadzały duchownych, finansowały całą działalność organizacyjną. Tak było przez długie lata, prawie do czasów współczesnych. Archiwalia, przynajmniej te dostępne, w pełni to potwierdzają. Był to Kościół funkcjonujący tak jak w obrębie prawosławia rosyjskiego w międzywojniu słynny ruch obnowoleczeski. To był rodzaj “piątej kolumny” mającej ostatecznie zniszczyć prawosławie.

W przypadku Kościoła polskokatolickiego jego dezintegracyjna działalność była skierowana przede wszystkim przeciwko Kościołowi Rzymskokatolickiemu, stąd też tyle tak głośnych konfliktów. (Na podstawie: Biuletyn IPN, 3/03/04 “Zwalczani i koncesjonowani. O mniejszościach wyznaniowych w PRL” – Kazimierz Urban – prof. AE w Krakowie). “Przewodnim motywem polityki ówczesnych władz były próby skłócania wspólnot religijnych z Kościołem katolickim. W sposób szczególny wykorzystywany był do tego Kościół polskokatolicki, który od 1951 r. był kierowany przez księży posłusznych wobec reżimu. Potwierdza to zwierzchnik tego Kościoła biskup Wiktor Wysoczański : “Myśmy nie donosili na siebie, bo głównie zajmowaliśmy się walką z Kościołem katolickim” – mówi nam.” (cyt. Dziennik.pl ).
Dziś wydaje się, że temu Kościołowi najwięcej czasu zajmie próba uwolnienia się od opinii “negatywnego bohatera” PRL – i to niezależnie od dramatycznych okoliczności, które go takim uczyniły” (R. Michalak. Divide et impera. Szkic o złożoności polityki wyznaniowej PRL, Warszawa, IPN, 1(7) 2005.).

Wolna Polska

Rok 1989 miał wszystko zmienić. Oskarżani (na podstawie działań hierarchów kościelnych) przez społeczeństwo polskie, “polskokatolicy” – za wierność komunistom, mieli nadzieje na powrót do jedności z PNKK w USA i na odcięcie się od niechlubnej przeszłości. W tym kierunku szedł kolejny biskup Kościoła polskokatolickiego . Jednak na przeszkodzie stanął jego koadiutor.

W 1995 r. Urząd ds. Wyznań narzucił Kościołowi polskokatolickiemu kolejnego zwierzchnika , który zdelegalizował wszystkie prawne organa Władzy Kościelnej, przeprowadził Synod wg swojego planu, objął kierownictwo w Kościele. W styczniu 1995 r. wierni zaprotestowali przeciwko uzurpatorowi. Powstaje Komitet Obrony Kościoła Narodowego, który rozpoczął czynić starania o wznowienie misji Kościoła Narodowego w Polsce. Starania wiernych zostały uwieńczone legalizacją PNKK w RP, która nastąpiła decyzją MSWiA w dniu 6 października 2006 r.