1200px-Francisco_de_Goya_y_Lucientes_-_Duelo_a_garrotazos

Francisco Goya – “Bójka na kije” (1820-1823)

Gdy swój swego bije…

Miałem okazję widzieć powyższy obraz w oryginale, ale jak to bywa w muzeum, zwłaszcza takim jak madryckie Prado, gdzie stężenie arcydzieł na metr kwadratowy przerasta przeciętnego odbiorcę, umknął mi ważny szczegół tam zawarty. Dopiero piosenka Jacka Kaczmarskiego „Okładający się kijami” z 2000 roku nawiązująca do tego dzieła, zwróciła moją uwagę, że ci dwaj chłopi z kijami w dłoniach, nie stoją na ziemi, ale są w niej po kolana zakopani, aby żaden z nich nie mógł uciec, bójka musi się zakończyć śmiercią przynajmniej jednego z nich. (czytaj całość)

 

 

P olski Narodowy Kościół Katolicki


P rawdziwy.
Choć mamy wspólne „Credo” z Kościołem Rzymskokatolickim i wierzymy, że Chrystus założył „jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół”, jednak pojmujemy go znacznie szerzej, według nas jest on naprawdę…

P owszechny.
To znaczy nie odmawiamy żadnej innej wspólnocie chrześcijańskiej prawa do istnienia i budowania własnej tradycji. Różnorodność wyznań nie jest zagrożeniem dla jedności Kościoła, świadczy raczej o jego bogactwie przypominającym bogactwo samego Boga, który nie daje się zamknąć w ciasnych definicjach i wąsko pojmowanych dogmatach. Boże Objawienie nie jest własnością żadnego z wyznań, co sprawia, że nasz Kościół jest…

P okorny.
Obca jest nam postawa triumfalizmu i nieomylności. Choć kochamy, szanujemy i modlimy w każdej mszy za papieża Franciszka, to nie uznajemy dogmatu o jego nieomylności, rezerwując ten przywilej tylko dla Boga. Jako ludzie jesteśmy i będziemy zawsze poszukiwaczami Prawdy a nie jej właścicielami, z prostotą pochylamy się nad nauką Chrystusa i próbujemy Go naśladować, stąd nasz Kościół jest…

P rzygarniający.
Nie stosujemy „ekskomuniki” czyli wykluczenia z Kościoła. Sami zostaliśmy wykluczeni z Kościoła Rzymskokatolickiego i znamy gorycz odrzucenia. Jak Chrsytus nikogo nie wykluczał, ale szukał i zapraszał, tak i my mamy miejsce przy stole eucharystycznym dla wszystkich, wierząc, że Komunia święta nie jest nagrodą za dobre życie, ale pokarmem i pomocą na dobre życie, dlatego możemy śmiało powiedzieć, że nasz Kościół jest…

P rzyjazny.
Pana Jezusa nazywano „przyjacielem celników i grzeszników”, tak i my pojmujemy swoją misję w XXI wieku. Szukamy zaginionych, karmimy głodnych, leczymy zranionych, przywracamy nadzieję smutnym a zniewolonym niesiemy wolność. Taki jest Chrystus i to On sprawia, że Jego Kościół jest naprawdę…

P iękny.
Uroda Kościoła, jego ciągła młodość i świeżość polega na zdolności do odradzania się i reformowania, czyli nawracania Jesteśmy zwykłymi ludźmi, mamy swoje przeróżne problemy i zróżnicowane charaktery, ale łączy nas jedno – przekonanie, że Bóg mimo wszystko nas kocha i dla każdego z nas ma wspaniały plan. By go zrealizować zaprasza nas na wspólną drogę, której na imię…

P arafia.
Choć powstała w 1950 roku wierzymy, że swój najlepszy okres ma dopiero przed sobą. Powstała z inicjatywy ludzi świeckich i to oni nią zarządzają, podejmują decyzje i ponoszą za nie odpowiedzialność. Jesteśmy najmniejszą polonijną parafią w Montrealu, ale chyba jedyną, która obserwuje swój liczebny rozwój… Nie jest to przyrost wielki, niemniej jednak zauważalny, dlatego…

P rzyjdź!
Punktem kulminacyjnym naszego życia jest Eucharystia, którą celebrujemy w każdą niedzielę o 10.30. Na początku każdej mszy odbywa się spowiedź powszechna zakończona rozgrzeszeniem ogólnym. Inne sakramenty udzielane są po wcześniejszym uzgodnieniu z duszpasterzem.

P oznaj!
Przede wszystkim siebie i swoje najgłszębsze pragnienia. W otchłaniach swojego serca pragniesz przecież Boga, Jego bliskości, światła i ciepła. On stał się człowiekiem i jest bardzo blisko Ciebie, bliżej niż myślisz… Bóg też ma swoje pragnienia, a jednym z najważniejszych jest spotkanie z Tobą i przekonanie Ciebie o miłości.

P okochaj!
Uwierz, że na ziemi nie jesteś za karę, ale z miłości. Tylko miłość daje odpowiedź na Twoje pytania o sens życia, czyli po co, dlaczego i jak żyć. Przyjmij swoje życie jako dar; pokochaj najpierw siebie, aby móc pokochać innych.